facebook

Korzystanie ze strony jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzytenie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.ZamknijSzczegóły

Seminaria Odnowy Wiary spotkanie 7




TYDZIEŃ VII

W ZAWIERZENIU MARYI NIEPOKALANEJ

Przemienienie
Cały Twój - bezpieczny!



          Jezus Chrystus, który cię odkupił i odrodził w Duchu Świętym (ochrzcił cię Duchem Świętym) pragnie cię udoskonalać w tymże Duchu. Ostatni tydzień Seminariów Odnowy w Duchu Świętym (który jest wciąż początkiem „nowego życia") przewidziany jest jako wprowadzenie na drogę przemiany w Chrystusie, a nawet przemiany w Chrystusa przez trwanie we Wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym. Aby przemieniać się w Chrystusa, czyli stawać się świętszym -potrzebujesz dużo więcej niż jak otrzymałeś i przyjąłeś do tej pory. Potrzebujesz dużo, dużo więcej...
          Przede wszystkim przygotuj się na doświadczenia! Problemy, trudności i próby są normalną i najzwyklejszą drogą dalszego rozwoju. Bóg zechce je wykorzystać, jako środki doskonalenia dla twojego dobra największego, którym jest: osiągnąć zbawienie! „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rz 8,28).
Zły natomiast chciałby wykorzystać niepowodzenia, by zniszczyć twoją wiarę i oddanie Chrystusowi.

„Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu,
przygotuj swą duszę na doświadczenie!" (Syr 2, l)


          Bogu zaufaj i niczego się nie bój! Niczego i nikogo! Tylko tego się obawiaj, abyś nie odpadł od Boga na wieki. Na „drogę" dam ci ojcowską radę, która uczyni twoje pielgrzymowanie bezpiecznym. Naśladuj Chrystusa! Pewnie się uśmiechasz i myślisz sobie: to znany banał. No, może prawda, ale oczywista, znam ją: nic nowego. A ja ci powtarzam: NAŚLADUJ CHRYSTUSA! 1 powiem ci więcej: „Naśladuj Chrystusa w Jego posłuszeństwie Maryi. Przypomnij sobie wesele w Kanie Galilejskiej, jak Pan na słowo swojej Matki dokonał „cudownej przemiany"... Był Jej posłuszny wbrew wszystkiemu. Zaproś Maryję do swojego życia, teraz kiedy przeżywasz „WESELE", aby Ta Dobra Matka widząc czego ci brakuje mówiła Jezusowi o tobie - On zaś dokona „PRZEMIANY", udoskonali cię przez Jej wstawienniczą modlitwę.

          Naśladuj Boga Ojca w Jego oddaniu Maryi całej swojej Miłości, którą jest Umiłowany Syn Jednorodzony. Bóg tak uczynił. I niczym nie ryzykował. Nie bał się! Dobrze zrobił Ten Który - zawsze - Dobrze Czyni.
Naśladuj Ducha Świętego w pełnym i całkowitym należeniu do Maryi. Przylgnął do Niej. Rozgościł się. Zamieszkał na radość i trud. Należeć do Maryi: to paszport do nieba!

          Pozwolić wychowywać się Niepokalanie Poczętej Matce. Być Jej Własnością, jak wcześniej stał się Nią Bóg. Już teraz poświęcić Bogu - przez jej Niepokalane Ręce i Serce - całą swoją osobę i życie, grzechy i zasługi, aby dysponowała mną według zamysłu Bożego. Maryja bowiem zawsze czym to, czego chce Bóg. Oddać się w niewolę Jej Miłości. Zawierzyć Tej Świętej Matce, jak zawierzył Jej sam Bóg w Trójcy Jedyny. I nie pomylił się. On wiedział! ŻYĆ ZAWIERZENIEM MARYI NIEPOKALANEJ. Żyć JEJ Zawierzeniem. Być w Jej zawierzeniu. Wejść w doświadczenie nieomylnej woli Bożej i doskonałą odpowiedź, która zrealizowała się w Niepokalanej.

          Kontemplować w Maryi, to czym jest Kościół, gdzie Pan jest Głową, a my Jego Członkami. Matką zaś tak Głowy, jak i Członków jest „NIEPOKALANE POCZĘCIE". Kontemplować w Maryi, to czym jest Kościół:

- w swoim „Misterium"
- w swojej ..Pielgrzymce wiary"
czym będzie w ojczyźnie na końcu drogi, gdzie sama Maryja oczekuje Go „w chwale Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy", „we wspólnocie wszystkich świętych", jako MATKA PANA T MATKA KOŚCIOŁA - MOJA MATKA

Naśladuj Bosa W ZAWIERZENIU MARYI NIEPOKALANEJ!

Zaproś Niepokalaną do swojego „wesela" DZIŚ, a jutro Ona poprosi Jezusa, by przemienił twój smutek w radość. 1 wszelki brak Ona sama pierwsza dostrzeże i zaradzi, jak tylko Dobra Matka potrafi. Konsekruj się (bądź poświęcony!) Maryi. W Niej zwyciężysz ostatecznie. Już dziś. Jutro stanie się dziś.








Bądź pozdrowiona Maryjo PEŁNA ŁASKI
„Ona zmieszała się na te słowa"

*

Bądź pozdrowiona Maryjo, pełna łaski PAN JEST Z TOBĄ!

„(Ona) rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie"

*

Błogosławiona jesteś Maryjo MIĘDZY (WSZYSTKIMI) NIEWIASTAMI

i błogosławiony jest OWOC (CAŁEGO) TWOJEGO ŻYCIA

JEZUS CHRYSTUS!

„Jakże się to stanie, skoro nie znam męża"

*

Bądź pozdrowiona Niepokalanie Poczęta - ŚWIĘTA!

„Oto ja służebnica Pańska"

*

Bądź pozdrowiona Niepokalanie Poczęta - BOŻA RODZICIELKO!

„Niech mi się stanie według twego słowa"

*

Święta Matko nasza MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI dzisiaj
„Wielbi dusza moja Pana"

*

Maryjo, Dobra Matko nasza, MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI

w godzinę śmierci naszej

„(...) raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy"


Dzień 1/ Bądź pozdrowiona Maryjo PEŁNA ŁASKI
„Ona zmieszała się na te słowa"
Łk 12,22-31: „(...) I wy zatem me pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! (...) Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej o Jego Królestwo, a te rzeczy będą wam dodane."


          Zobaczyć Maryję, jako Lilię łąkową, nizinną, na wzór naszych małych wydających mocny, intensywny zapach konwalii, które porastają zielone wąwozy. Zobaczyć tak Maryję w ubogiej Grocie Zwiastowania, jak Lilię, która w odróżnieniu od zdecydowanej większości przeróżnych kwiatów swój „dzbanuszek", tj. koronę ma zwróconą (pochyloną) pokornie ku ziemi. Zobaczyć w tym małym, białym i skromnym kwiatuszku Jej uniżenie i gotowość do całkowitej, bezwarunkowej i ochoczej zależności Dziewicy od swojego Pana i Stwórcy.
          Zobaczyć Jej autentyczną małość oraz szczere uznanie tej małości w sobie przez młodą Maryję i jak ta otwarta prawda - przyciąga Boże Spojrzenie. Jak wielki i wszechpotężny Bóg odwiecznie czekał i tęsknił do tej chwili * na wzór promienia słonecznego, który gdy tylko dosięgnie porannym blaskiem małą kropelkę rosy, zaraz ją wypija „przemieniając" jakby w coś lotnego i nawilża powietrze, a wszystko wokoło czyni na nowo żywym. Zobaczyć też, jak Wielkość Boga „pasuje" do tej kruchej i niewinnej małości Niepokalanej.

          Zobaczyć jeszcze, jak ciche, ukryte życie Maryi - aż do tej pory wolne od zbytnich trosk i pełne wewnętrznego pokoju, dzięki szukaniu (najpierw) Królestwa Bożego - doznaje zamieszania (ale nie niepokoju!) przez pojawienie się Posłańca Bożego.

1. Prosić Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalanej o łaskę uwolnienia od nadmiernej troski o pokarm (co będziemy jeść?) i o swoje odzienie (w co mamy się przyodziać?), gdyż życie więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.

          Rozważyć, jak ta nadmierna troska o rzeczy tego świata staje się powodem nieuzasadnionego niepokoju i jak ten niepokój nie pozwala zauważyć w swoim wnętrzu natchnień Ducha Świętego.

2. Prosić Pana Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalamej o laskę uwolnienia od pracoholizmu i szukania „zabezpieczenia" w gromadzeniu bogactw czy w znajomościach albo w panowaniu i władzy, by „coś znaczyć" i być „niezależnym", gdyż wszystko to przy całej swojej użyteczności i właściwym użytkowaniu - na nic mi się nie przyda, gdy przyjdzie Pan i zażąda zdania sprawy ze swojego życia.

          Rozważyć, jak cenne i wartościowe jest: zadowolić się z tego, co małe, a nawet ukryte; i jak dobrze jest najdrobniejsze rzeczy wykonywać sumiennie i dokładnie, gdyż Bóg wszystko to widzi i wszystko nagrodzi w swoim czasie, gdy nadejdzie godzina.

3. Prosić Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalanej o łaskę postąpienia „małego kroku" w wierze, co oznacza: uznanie się za człowieka małej wiary, a w efekcie „uwierzyć bardziej", gdyż tylko w modlitwie przez wiarę w Chrystusa rozpoznaję Boże poruszenia i daję właściwą odpowiedź.

          Patrząc na Maryję rozważyć, jak samo trwanie na modlitwie jest najwłaściwszym sposobem „szukania Królestwa Bożego" i jak pozostając w nieustannym zjednoczeniu z Chrystusem niczego mi nie brakuje, gdyż wszystko jest na swoim miejscu, dzieje się w swoim czasie i we właściwy sobie sposób.
Dzieje się tak dzięki zauważaniu natchnień Bożych, czego uczy postawa czuwania.


Dzień 2/ Bądź pozdrowiona Maryjo, pełna łaski, PAN JEST Z TOBĄ
„(Ona) rozważała, co miałoby znaczyć io pozdrowienie"

Łk 12,32-34: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. (...) Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze".


          Zobaczyć Niepokalane Serce Maryi, jako „Skarb Niebieski". Jak nic i nikt nie może Je zmącić ani zaniepokoić ani też w żaden sposób zwieść (także nigdy nie udało się to szatanowi, gdyż zawsze został przez czuwającą Maryję rozpoznany i natychmiast odrzucony), gdyż ma Ona cudowną umiejętność rozważania wszystkiego, co się dzieje „we wnętrzu" nawet pośród nieprzewidzianych i zaskakujących uderzeń. Widzieć Maryję, która nigdy nie podejmuje pochopnych decyzji bez „zbadania" źródła przychodzących do Niej myśli.

          Zobaczyć Ją modlącą się w zaciszu Groty Nazarejskiej i jak całe Jej życie było jedną wielką modlitwą o nadejście Królestwa w Osobie Chrystusa i Jego Kościoła, a nawet jak teraz, w niebie - nie przestaje się wciąż za nami wstawiać, aby wypraszać nam wszystkie dary Ducha Świętego potrzebne każdemu do zbawienia.

          1. Przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalanej prosić Boga o łaskę odsunięcia lęku, który stanowi przeszkodę w rozważaniu Tajemnic Bożych, uniemożliwia rozpoznanie woli Bożej, a więc i jej wybór oraz wypełnienie przez co zbawienie oddala się.
          Rozważyć, jak Maryja składa swoje Niepokalane Serce w Najświętszym Sercu Jezusa, jak Te Serca łączą się i jak już tylko wzrastają w jedności (zawsze pozostając sobą), z czego wypływa cała moc i mądrość Maryi - całkowicie zależnej od swojego Pana i Syna. Maryja stając się całkowicie zależną od Boga, staje się jednocześnie wszechmocna u Boga. Ofiarowując się (konsekrując) Bogu w „niewolę Miłości" - przeżywa wolność prawdziwą, w Bogu. Stała się wolna dla Boga. Wolna „do...", a nie wolna „od".


Dzień 3/

Błogosławiona jesteś Maryjo MIĘDZY (WSZYSTKIMI) NIEWIASTAMI i

błogosławiony jest OWOC (CAŁEGO) TWOJEGO ŻYCIA

JEZUS CHRYSTUS! „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża"


Łk 12.35-48: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. (...) Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie. Syn Człowieczy przyjdzie.

(...) Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą".






Zobaczyć Maryję, jako „Płonącą Pochodnię", której stylem życia było dawać światło i ogrzewać.

          Zobaczyć Tę Dziewicę, jak przepasaną szerokim około bioder pasem dzielną Niewiastę, która wciąż jest „gotowa", bo nieustannie czuwa.

          Rozważyć, jak będąc Niewiastą jedną z wielu (jako młoda Żydówka z Nazarem, z rodu Dawida) nie daje się przygnieść ogromną odpowiedzialnością powołania do bycia MATKĄ BOŻĄ, ale odważnie prosi o wskazówki, co ma dalej robić.

          Rozważyć jak w Jej pytaniu nie ma żadnej wątpliwości czy wahania (tak też wytrwała, aż po Krzyż utrzymując zjednoczenie z Chrystusem, aż po macierzyńską ofiarę miłości przez zgodę na złożenie żertwy swojego Jedynego Syna oraz stanie się Matką Kościoła w osobie umiłowanego ucznia Jana). A nawet rozpoznać w pytaniu Maryi gotowość, by rzucić wszystko na szalę woli Bożej, nawet ludzką miłość do Józefa czy wierność prawu, które po zaręczynach zobowiązywało już do wierności małżeńskiej (powiedziała bowiem : „Jestem zaręczona z Józefem, którego kocham, ale jeżeli wskażesz mi innego mężczyznę lub ,inny' sposób, bym stała się Matką Zbawiciela dla dobra swojego i całego rodzaju ludzkiego - uczynię to z pomocą Bożą".

1. Prosić Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalanej o łaskę stawiania Bogu odważnych (gotowość na wszystko) i właściwych (w trosce o zbawienie ) pytań.

          Rozważyć też, jak brak modlitewnego czuwania prowadzi do obżarstwa, pijaństwa, hulanek, aż wreszcie do krzywdzenia innych przez niesprawiedliwe postępowanie, złośliwość i nienawiść, by w końcu zapomnieć o celu swojego życia, jakim jest zbawienie: żyć w wiecznej szczęśliwości przez miłość i prawdę.
Rozważyć też, jak odpowiedź jednego człowieka ma wpływ na zbawienie wielu. W przypadku Maryi - na wszystkie ludzkie pokolenia od początku świata do jego skończenia. Od mojej odpowiedzi Bogu, której pomocne jest trafne stawianie pytań Panu - pewnie „zależy" również niejedno zbawienie...

          „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą". Niech więc tak mały jak wielki zawierzy wszystko siebie Bogu przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi. Być w Jej Niepokalanych Rękach. Być w Jej Niepokalanym Sercu! W Jej Łonie wzrastać i przemieniać się w Chrystusa.





Dzień 4/ Bądź pozdrowiona Niepokalanie Poczęła - ŚWIĘTA!
„Oto ja służebnica Pańska"


Łk 13,18-21: „(...) Podobne jest (Królestwo Boże) do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wy rosło i stało się wielkim drzewem (...). Podobne jest (dalej) do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło".


          Zobaczyć Maryję jako „Ogród" albo jako „Trzy Miary Mąki", w które Bóg Ojciec , za sprawą Ducha Świętego - wkłada swojego Jednorodzonego Syna do Łona Dziewicy Maryi, jako „Ziarnko Gorczyczne" albo jako „Zaczyn".
          
          Rozważyć jak Maryja obdarowana wyjątkową świętością (Niepokalana=Poczęta-bez-jakiejkolwiek zmazy grzechu pierworodnego, przez łaskę i szczególny przywilej Boga wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa) nigdy nie popełniła żadnego, nawet najmniejszego grzechu: ani myślą, ani słowem, ani czynem, ani nawet zaniedbaniem. Obecność zaś Chrystusa w Jej Niepokalanym Łonie uświęciła Ją jeszcze bardziej. A jednak i Ona (sama bez grzechu, ZAWSZE DZIEWICA = Aeiparthenos i MATKA BOŻA = Theotokos) potrzebowała czasu, aby jeszcze się uświęcić, by wychować Jezusa, by dzisiaj kształtować Jezusa w nas.

1. Prosić Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi - Dziewicy i Matki, o łaskę przyjmowania do siebie Bożego Słowa, jak ziarna, które gdy jest przyjęte i posadzone - samo wzrasta albo jak zaczynu, które gdy jest przyjęty i włożony -sam wszystko zakwasza oraz o cierpliwość, by wzrastać w świętości, aż do końca i bez końca.


Dzień 5/ Bądź pozdrowiona Niepokalanie Poczęta - BOŻA RODZICIELKO
„Niech mi się stanie według twego słowa!"

Łk 16,19nn: „(...) Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama.
Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.


(...) Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą".



          Zobaczyć siebie samego na rozstaju dróg, jak koniecznie trzeba wybrać jedną z dwóch dróg. Jedna prowadzi do nieba i zbawienia, druga do piekła i potępienia.
          
          Zobaczyć w niebie Boga Ojca przez Oblicze Chrystusa (Boga i Człowieka), w Duchu Świętym. Zobaczyć w niebie Maryję jako Bożą Matkę, ale też moją Matkę i Matkę Wszystkich Świętych - jak panuje tam szczęście pełne miłości, radości i pokoju. I jak wszyscy „z góry" wołają, abym powiedział Bogu TAK, FIAT, Niech mi się stanie według Twego Słowa Boże! Ujrzeć, jak to jest jeszcze możliwe - dopóki żyję, do śmierci. Za bramą śmierci „zionie ogromna przepaść" między niebem, a otchłanią piekła tak, że nikt, choćby chciał nie może przejść z nieba do piekła ani stamtąd przedostać się do świętych. Dla mnie TERAZ jest czas zbawienia. TERAZ jest czas wyborów. Od mojego TERAZ zależy cała niekończąca się wieczność. Od mojego wewnętrznego TAK lub NIE zależy moje wieczne JUTRO. Cała niekończąca się wieczność zależy od tego małego, choćby ukrytego słówka...

          Ujrzeć też drogę prowadzącą do otchłani piekielnej, gdzie jest wieczne cierpienie i rozkładający się odór śmierci. Gdzie brakuje Obecności Boga, nie ma Maryi - Matki, ani choćby jednego świętego! Sami Źli, nienawidzący, smutni i pełni agresji oraz wszelkiego wulgaryzmu. Nabrać wstrętu do Złego i wszelkiego grzechu, a stanowczo odwróciwszy się od otchłani - iść w kierunku nieba nigdy nie odwracając się wstecz!

          Uznać jednocześnie, że choć moje TAK jest konieczne, to domaga się każdodniowego ponawiania, a co najważniejsze moje TAK Bogu - domaga się dobrych czynów, czynów miłosierdzia.

1. Prosić Dobrego Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Dobrej Matki o łaskę wprowadzania modlitwy w czyn, szczególnie o czynne współczucie biednym, chorym i samotnym przez zaradzanie ich potrzebom zgodnie z wolą Bożą.


Dzień 6/ Święta Matko nasza MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI dzisiaj
„Wielbi dusza moja Pana"






Łk 16,1-8: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: ,Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego urzędu, bo już nie będziesz mógł być rządcą'.

(...) Pan pochwalił rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości".

          Zobaczyć Maryję, jako „Obrotnego rządcę", która choć nie ma żadnego grzechu ani winy, to jest od początku i wciąż oskarżana przez Przeciwnika i przeciwników. Ujrzeć, jak finał nieuchronnie zbliżającego się ostatecznego zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca sprawia jeszcze większą wściekłość szatana i jego głupich sług; lecz są to tylko ostatnie podrygi zła. Niepokalane Serce Maryi na koniec zatryumfuje! Taka jest wola Boża, a Słowo Boga nie wraca do nieba bezowocnie dopóki nie spełni swojego posłannictwa. Wszystko więc spełni się do ostatniej kreski i do ostatniej joty, jak powiedział Pan nasz Jezus Chrystus! Usłyszeć macierzyńskie wołanie Maryi, abym „prędko siadał" (tj. zatrzymał się i,słuchał, kontemplował...) i przyjął do wiadomości, że znaczna część mojego grzesznego długu jest mi natychmiast darowana dzięki wstawiennictwu Maryi. Darmowy kredyt na dobry początek.

          Odkryć to i rozradować się w duszy z powodu tak skutecznego wstawiennictwa Maryi za mnie, iż w krótkim czasie, wręcz namacalnie, wręcz jakby natychmiast - Bóg chętnie udziela mi przecudnego daru żarliwej modlitwy i przemienia mnie w swojego umiłowanego syna, o ile tylko modlę się z Maryją, w Jej Niepokalanym Sercu.

          Ujrzeć też jak Bóg pochwala Maryję za Jej Dobre Matczyne Serce, które ma tyle miłości i cierpliwości dla swoich „przybranych" dzieci, ile miała dla swojego Pierworodnego Jezusa; ile tylko Boża Matka może mieć, czyli w nieskończoność... I jak jest to Bożą radością!

          Maryja, choć oskarżana i atakowana coraz zacieklej przez Złego i Złych ludzi - jaśnieje coraz większym blaskiem, jak Gwiazda Zaranna Nowej Ewangelizacji świeci pośród mroków współczesnego świata i rozpoznają Ją synowie światłości.

1. Prosić Boga przez wstawiennictwo Modlitwy Maryi Niepokalanej o łaskę dobrych dni i nocy tu na ziemi, tzn. o duszę uniżoną i serce skruszone oraz o dar uwielbiania Boga pośród przeciwności za wielkie rzeczy, które uczynił Maryi i mnie samemu. Amen, Amen, Alleluja! Wielbi dusza moja Pana z Niepokalaną!




Dzień 7/ Maryjo, Dobra Matko nasza MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI

w godzinę śmierci naszej

„(...) raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy"


Łk 16,9-13: „(...) Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.
(...) Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie"


          Ujrzeć Maryję jako Królową na wzór biednej służebnicy w skromnej szacie, której królewskość stanowi to, co wewnątrz, a nie to, co zewnętrzne. To co wewnętrzne, niewidoczne dla oczu - jest prawdziwe; jest naprawdę, istnieje. Natomiast to, co na zewnątrz jest tylko pozorne, płytkie i fałszywe przez swoją pół-prawdę.

          Właściwie (przez naturalne podobieństwo Syna do Mamy) ujrzeć Maryję w niebie jako doskonałe odbicie samego Chrystusa Pana, jak żywą pieczęć oblicza Króla, która jest odciśnięta na drogocennej monecie z wizerunkiem samego Króla; jakby symbolizuje i stanowi wyraz Jego wartości, którą można się posłużyć w życiu. Maryja bowiem przekazała Chrystusowi piętno ludzkiego podobieństwa w sposób czysty, tj. Niepokalany. W Niej też Bóg wycisnął swoje podobieństwo nieporównanie bardziej niż w jakimkolwiek innym stworzeniu. Właściwie Ona sama w Oczach Boga stanowi większą wartość niż jakiekolwiek stworzenie czy też wszelkie stworzenie razem wzięte. Ona jedna - „PEŁNA ŁASKI", pełna jest nie tylko darów Ducha Świętego, ale pełna jest Ducha Świętego i stanowi odwieczną i wieczną RADOŚĆ BOGA, który w Niej doskonale mieszka. Chrystus, który zapłacił za nasze grzechy - zapłacił swoim Przenajświętszym Ciałem wziętym z Jej Ciała Niepokalanego. To właśnie Ciało Chrystusa zawisło na Krzyżu dla naszego zbawienia i Tym ciałem karmimy się (co dzień), abyśmy mieli życie w sobie, wg. słów Pana: „Kto spożywa Ciało Moje i pije Krew Moją ma życie wieczne, tego Ja wskrzeszę w dniu ostatecznym".

          Maryja wydaje się być „Monetą przetargową" Boga, ale nie materialną lecz duchową - przez swoją Modlitwę Wstawienniczą. Ona wciąż posiada „pełnię Ducha". Z Ducha Świętego poczęła Chrystusa w swoim łonie. W Duchu Świętym porodziła Pana (bez bólu i straty dziewictwa, jako konsekwencja Przywileju Niepokalanego Poczęcia). W Duchu Świętym też razem ze Zbawicielem brała czynny udział (przez współ-ofiarę duchową i modlitwę) w ostatnim TCHNIENIU Pana z Krzyża, które dopełniło się podczas modlitwy z Apostołami w Wieczerniku i nazywamy Je ZESŁANIEM DUCHA ŚWIĘTEGO.

          Maryja Przemieniona jest „Duchową Monetą Boga". Gdzie jest czczona i kochana (pozdrawiana) tam rozlewa się Duch Święty. Kto Ją bierze do siebie, modli się w Jej obecności - napełniany jest Duchem Ojca i Syna i przemienia się w Chrystusa pozostając sobą.

          Maryja Dobra Matka w sposób szczególny ogarnia swoją modlitwą każdego kto umiera, kto żegna się z tym światem. W tej ostatniej chwili przeważa szalę miłości nad nienawiścią swoją ofiarną modlitwą - u tych, co ufają. Przez Jej wierność Bogu do końca, przez Jej wyniszczającą służbę z miłości - Bóg ratuje umierających w ostatniej godzinie, w godzinie śmierci.

1. Prosić Boga Ojca przez Chrystusa w Duchu Świętym, za sprawą Modlitwy Wstawienniczej Maryi Niepokalanej o łaskę dobrej śmierci, tj.: w stanie łaski, będąc pojednanym z Bogiem. Jest to śmierć z Maryją, która modli się wstawiennictwo, jak modliła się z Jezusem przy konającym Józefie, jak modliła się z umiłowanym uczniem Janem przy konającym na Krzyżu Panu Chwały.

          Jest to łaska najgłębszej modlitwy, czyli modlitwy ducha ludzkiego w Bogu Zbawcy swoim pokonująca ostatniego wroga, którym jest śmierć (lęk przed śmiercią).

          Wejść w Modlitwę Maryi, której duch raduje się w Bogu, Zbawcy z powodu okazania Bożej mocy, która wywyższa pokornych, a bogaczy z niczym odprawia; wyniosłych strąca z tronu i poniża pyszniących się zamysłami serc swoich. Ubogich nasyca i tułaczy w dom przyjmuje. Karmi głodnych. Na zawsze.

          Jak Jezus dał Wszystko Siebie i Maryję jeszcze. Tak Maryja dała Wszystko Siebie i Modlitwę swoją. Ona jest MODLITWA BOGA! Krew Ofiary Jezusa i Łzy Ofiary Maryi wypraszają nam Ducha Boga, który nas z grzechów obmywa, do życia odradza i nieustannie w wierności odnawia, byśmy w drodze nie ustali.

Ps/Życzę „wąskiej" drogi, bo tylko taka prowadzi do zbawienia!


Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn + i Duch Święty
z Maryją Niepokalaną!

Wydarzenia
Stowarzyszenie Towarzystwa Maryi Niepokalanej, Osła 112, 59-706 Gromadka