facebook

Korzystanie ze strony jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzytenie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.ZamknijSzczegóły

Seminaria Odnowy Wiary spotkanie 5






1





TYDZIEŃ
V





KOŚCIÓŁ
SAKRAMENTEM CHRYSTUSA I DUCHA ŚWIĘTEGO "


Droga.


Wzrastam
w Kościele przez sakramenty i charyzmaty





Miłość,
radość, łzy, wytchnienie, pokój, zjednoczenie - to możliwe


doświadczenie
Chrztu w Duchu Świętym





Prosić
Ducha Świętego o ustanowienie autentycznego związku z Chrystusem,
o pomoc w przyjęciu Chrztu w Duchu Świętym i laskę mówienia w
różnych językach oraz o dar proroctwa.





A
kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na
nich. Mówili też językami i prorokowali". Dz 19,6





Kościół
jest Sakramentem Chrystusa i Ducha Świętego w ten sposób, że
„posłanie Kościoła nie dodaje niczego do posłania Chrystusa i
Ducha Świętego, ale jest jego sakramentem. Całą swoją istotą i
we wszystkich swoich członkach Kościół jest posiany, aby Kłosić
i świadczyć, aktualizować i upowszechniać misterium komunii
Trójcy Świętej". KKK 738


Kościół
został zrodzony w sercu Odwiecznego Ojca najzupełniej wolnym i
tajemniczym zamysłem Jego mądrości i dobroci i pomyślany przez
Niego, jako „Święte ZWOŁANIE wierzących w Jezusa Chrystusa".
Ta „Boża rodzina" konstytuuje się i urzeczywistnia w
historii ludzkiej w kolejnych etapach, jako:



  • zapowiedziany
    w figurach od początku świata


  • -przygotowany
    w Starym Przymierzu narodu izraelskiego



-
ustanowiony i założony przez Jezusa Chrystusa



  • ukazywany
    przez wylanie darów Ducha Świętego


  • który
    znajdzie swoje wypełnienie w chwale nieba (por. tamże)









Czym
jest nasz duch, to znaczy nasza dusza, dla członków ciała, tym
jest Duch Święty dla członków Chrystusa, dla Ciała Chrystusa,
którym jest Kościół".


(św.
Augustyn)





Kościół
jest w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem
wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju
ludzkiego". (Lumen gentium,1)


Kościół,
jako powszechny sakrament zbawienia posiada i rozdziela łaskę
uświęcającą i uczynkową przez sakramenty i charyzmaty. Chrystus
jest misterium i sacramentum Kościoła. Tajemnicą świętą i
Znakiem uświęcającym. „Nie ma innej Tajemnicy (Misterium
zbawienia) Boga niż Chrystus".


(św.
Augustyn)





Jak
wolą Bożą jest czyn, a tym czynem jest <świat>, tak Jego
intencją jest zbawienie człowieka, i ta intencja nazywa się
KOŚCIOŁEM".


(św.
Klemens Aleksandryjski)





W
tym tygodniu idzie o to, aby INTENCJA Boga, którą jest moje
zbawienie spotkała się z moją INTENCJĄ, bym pragnął i prosił
Ducha Świętego o wylanie Jego darów i charyzmatów dla stania, się
żywym członkiem ŚWIĘTEGO ZWOŁANIA, którym jest Kościół; abym
doświadczył mocy zbawienia.











Dzień
1/KOŚCIÓŁ JEST OWCZARNIĄ


Jezus
– BRAMĄ





J
10,1-10; ,,(...)Ja jestem bramą owiec. Jeżeli ktoś wejdzie przeze
Mnie, będzie


zbawiony(...)"





Zobaczyć
Kościół, jako owczarnię. Owce zgromadzone w zagrodzie. I jak la
zagroda ma tylko jedną bramę - jest nią Chrystus. Jest tylko jedno
wyjście na pastwiska, do źródeł wód żywych, tam gdzie życie
wieczne.


Ujrzeć
owce, które chcą wyjść na wolność i próbują przeskoczyć
wysoki mur, ale to niemożliwe. Jest zbyt wysoki. A nawet gdy się to
którejś udaje -zobaczyć jak poza zagrodą żerują groźne wilki,
dzikie psy, które natychmiast porywają taką głupią owieczkę i
rozszarpują ją na strzępy.


Uznać
dobroć i mądrość Boga w Chrystusie, który dla naszego zbawienia
stał się Bramą, a dziś (i do końca) pragnie udzielać mi swojej
łaski przez sakramenty i charyzmaty Kościoła, który jest jedynym
środowiskiem zbawienia.




















Dzień
2/ KOŚCIÓŁ JEST OWCZARNIA 1 TRZODĄ Jezus - DOBRYM PASTERZEM





J
10,11-18: „(...) Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje
życie swoje za


owce
(…)"





Iz
40,1 l;Ez 34,1 In





Zobaczyć
siebie pośród Kościoła zgromadzonego wokół Jezusa - Dobrego
Pasterza. Zobaczyć, jak minęła noc w zagrodzie i jak Jezus nachyla
się osobiście do każdego ( i do mnie też ) i pyta się po
imieniu: Patrycjo! Justynko! Alojzjo! Tereso! Mario! Ruto!
Hildegardo! Johanie! Urszulo! Elżbieto! Sabinko! Andrzejku! Bożenko!
Janie! Mój Janku! Ewo! Kapłanie Boży! Czy ci czego brakowało
kiedy byłeś ze Mną? Czy pamiętasz, jak sprowadzałem cię tyle
razy na dobrą drogę i nigdy nie czyniłem ci wymówek? Jak cię
nosiłem kiedy byłeś w chorobie i niemocy grzechu? Jak łagodnie i
cierpliwie prowadziłem cię gdy zdrowiałeś? Jak się tobą
cieszyłem i cieszę się tobą coraz bardziej? Wiesz, zdaje się
mówić Pan, jakbyśmy byli całkiem sami, tylko we dwoje, jakby w
tajemnicy -Moim strapieniem jest to, że mam jeszcze innych, którzy
są poza Kościołem i tych też muszę przyprowadzić, abyście byli
jedno... Taki nakaz otrzymałem od Mojego Ojca, choć czynię to z
wolnej woli, od Siebie, nikt Mnie nie zmusza. Oddaję po raz kolejny
życie za owce zagubione. Nikt Mi go nie odbiera. Mam mocje oddać i
mam mocje odzyskać. Niczym nie ryzykuję, choć będzie Mnie to
wiele kosztować. Wiele, zbyt wiele...











Dzień
3/KOŚCIÓŁ JEST DRZEWEM OLIWNYM


Jezus
- KORZENIEM





Rz
1 l,16ł>24: „(...) nie ty podtrzymujesz Korzeń, ale korzeń
(podtrzymuje) ciebie (...)”





Zobaczyć
siebie w Kościele jak dziką gałązkę (dziczkę oliwną)
wszczepioną w drzewo szlachetne, którego korzeniem jest sam
Chrystus Pan, z którego całe drzewo czerpie życiodajne soki
zbawienia przez sakramenty i dary łaski. Jak dzieje się to
niewidzialnie dla ludzkiego oka, a jednak to prawda. Tak właśnie
jest. Dowodem na to jest żywotność wszczepionej gałązki. Może
być jednak tak, że dawna dziczka, a dziś dziedziczka przez pogardę
dla odciętych, suchych gałęzi, którymi są ludzie odpadli od
Chrystusa - gdyż nie uwierzyli w Niego - sama zostanie odcięta.


Innym
powodem pobłądzenia na drodze zbawienia jest nieoddawanie Bogu
chwały, martwota modlitwy do czego prowadzi zamknięcie się na
WSZYSTKIE charyzmaty pomocne mi do zbawienia. Powodem zablokowania na
łaskę Bożą jest niewiara, a korzeniem niewiary - pycha.
Konsekwencją jest sprzeciw i bunt wobec Boga, który jest dobry i
daje zbawienie za darmo. Potrzeba tylko mojej wiary. Wyrazem zaś
wiary prawdziwej jest otwartość na łaskę Bożą. Łączność z
Bogiem Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym dokonuje się przez
sakramenty oraz charyzmaty. To jedyna droga świętości, która
prowadzi do nieba. Wszystkie inne drogi wcześniej lub później
prowadzą do odpadnięcia...











Dzień
4/KOŚCIÓŁ JEST WINNICA WYBRANĄ


Jezus
- GOSPODARZEM





Mt
21,33-43: „(...) Był pewien gospodarz, który założył winnice
(...)"





Iz
5,1n





Zobaczyć
Kościół założony przez Jezusa Chrystusa, jako wspaniałą
winnicę. Jak przez całe wieki, od początku świata wszystko
ukierunkowane było DLA Kościoła.


Ujrzeć
Abrahama, jego wspaniałą historię i daną mu cudowna obietnicę,
że będzie ojcem wielkiego narodu, że jego potomstwo będzie liczne
jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka morskiego piachu oraz to, że
jego potomstwo posiądzie nową ziemię; ziemię obiecaną!


I
zobaczyć dalej, jak za sprawą Mojżesza = „Wyjętego z wody"
-najpokorniejszego człowieka na ziemi - przez Stare Przymierze
Dekalogu ustanowią się Lud Święty, Izrael. Naród wybrany staje
się wyłączną własnością Boga. Ten Lud Boży jest zapowiedzią
przyszłego zjednoczenia wszystkich narodów.


Widzieć
jak Bóg posyłał przez wieki proroków natchnionych Duchem Świętym
do narodu wybranego; jak jednych obili, innych zabili, a jeszcze
innych ukamienowali. I zobaczyć wreszcie Jezusa - Syna
Jednorodzonego, jak postąpili z Nim „tak jak chcieli".


I
dzisiaj, za moich dni Duch Święty wciąż mówi przez proroków.
Czy wydaję dobre owoce nawrócenia? Do kogo należę? Odrzucam i
zabijam czy słucham i wierząc wydaję dobre owoce? Niewiara zabija.
Wiara daje życie wieczne.


Rozważyć,
jak nie można wydać dobrych owoców nawrócenia i wiary w Jezusa
Chrystusa, jak tylko trwając w Kościele, gdzie Pan jest
Gospodarzem. Jak nie ma innych dobrych owoców oprócz owoców, które
są działaniem Ducha Świętego, tj.: miłość, radość, pokój...
O ile się na nie otwieram,


o
ile pragnę...











Dzień
5/Jezus jest PRAWDZIWYM KRZEWEM WINNYM


my
– LATOROŚLAMI





J
15,1-11: .Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we
Mnie, a Ja w nim, len przynosi owoc obfity, ponieważ beze mnie nic
nie możecie uczynić"





Zobaczyć
Kościół, to Ciało Chrystusa i Świątynię Ducha Świętego,
które uprawia Ojciec - jako winny krzew. Właściwie trudno w nim
rozróżnić gdzie działa Ojciec, gdzie Syn, a gdzie Duch Święty...
A gdzie tu jeszcze moje działanie? Jednakże wszyscy działają! Bóg
Ojciec przez miłość, Syn Boży przez łaskę, Duch Święty przez
dar jedności. Ja też działam: miłując, trwając w miłości i
jednocząc się w radości. Miłość jest działaniem największym!
Jednakże Bóg działa sam z Siebie. Ja zaś jestem całkowicie i we
wszystkim zależny od działania Boga. Bez Boga nie mogę uczynić
nic, NIC!


Rozważyć,
jak każda latorośl Kościoła, którą jest człowiek ochrzczony
-jest uprawiana przez Boga. Tych, którzy nie przynoszą owoców w
Chrystusie -Ojciec odcina, a tych którzy przynoszą owoce w
Chrystusie - oczyszcza, aby przynosili owoce obfitsze.


Ujrzeć
odcięte gałęzie winorośli, jak marnieją Schną, gniją i
przeznacza sieje na nawóz albo zostają spalone i jak wiatr porywa
len proch po spaleniu.


Jakże
inny jest los trwających w Chrystusie. Tych, w których trwa Jego
Słowo. Ci stają się uczniami Pana. Zachowują przykazania nie mocą
swoich cnót, swojego wysiłku, starania się, regularnych i licznych
praktyk modlitewnych (zbyt licznych, „odmawianych" z lęku a
nie z miłości), ale dlatego, że są otwarci na Ducha Świętego,
na KAŻDY Jego dar...











Dzień
6/Jezus jest FUNDAMENTEM KOŚCIOŁA


my
- BOŻĄ BUDOWLĄ





1
Kor 3,9-17: „My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, Wy zaś
jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowla. Według danej
łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament,
ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak
buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak len,
który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus"





Mt
21,42





Zobaczyć
Kościół jako Bożą Budowlę, jako Świątynię Boga, jako Rodzinę
albo Miasto Święte. Ujrzeć jak cała budowla, spoistość i
trwałość rodziny czy zabudowy miasta - jak wszystko to opiera się
na FUNDAMENCIE.


Fundamentem
budowli jest Kamień Węgielny, który został odrzucony...


Fundamentem
świątyni i miasta świętego jest Świętość, której się nie
pragnie...





Fundamentem
rodziny jest miłość i jedność, którą się zatraca i niweczy...


Kościół
trwa już ponad 2000 lat, a jak niewiele się zmieniło w podejściu
człowieka do tego, co jest fundamentalne, podstawowe, stałe i
niezmiernie. Każdy kolejno przechodzi tę samą drogę. Poznać czy
nie? Odrzucić czy przyjąć? Iść do końca czy może zawrócić?
Jaką drogę wybrać?


Można
budować albo rozbijać. A i budować można różnie. Na skale albo
na piasku. Skałą jest Chrystus, Jego miłość, Jego wola, Jego
plan, Jego środki, Jego wysłannicy - JEGO DZIEŁO dla mnie. Budowa
na piasku, to; moja miłość (zawsze egoistyczna, samolubna), moja
wola, mój plan, moje środki, moi ludzie, ja sam - MOJE DZIEŁO dla
Boga, które musi się zawalić. Dla dobra mojego zbawienia.


Zobaczyć
jak niebezpieczne i tragiczne w skutkach może być odrzucanie darów
łaski Chrystusa dla budowania jedności Kościoła w Duchu Świętym.
Bo choć są różne dary (mniejsze, większe), to wzgardzenie darem
Bożym choćby najmniejszym jest przecież wzgardą dla Ofiarodawcy.


Rozważyć
jak zamknięcie się na duchowe dary Ducha Świętego tylko z tego
powodu, że do tej pory były mi nie znane - sprawia, że pozostaję
jedynie cielesny, bo dusza nie dojrzewa, nie wzrasta, nie kroczy i
nie podąża za swoim Oblubieńcem lub czyniąc to w sposób
opieszały i ospały w końcu zamiera w bezruchu.











Dzień
7/KOŚCIÓŁ JEST OBLUBIENICA, MAŁŻONKĄ BARANKA


Jezus
- OBLUBIEŃCEM, BARANKIEM BOŻYM





Ap
21,9b-14: ,(..) < Chodź,



ukaże ci Oblubienice.



Małżonkę Baranka > (...)"





Ap
22,17: „A Duch i Oblubienica mówią:



< Przyjdź! >


I
kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia
darmo zaczerpnie"






Zobaczyć kościół jako Niewiastę - Oblubienicę
Chrystusa. Wejść w wydarzenia, które jeszcze mają nastąpić,
które znajdą swe dopełnienie w niebie.


Bóg
już poślubił sobie Kościół w Chrystusie, a także w Maryi
Niepokalanej, która jest pierwocinami Kościoła i przeżywa już w
niebie to, co czeka nas. Kościół w Maryi jest już spełniony.
Przyjął Chrystusa i dał Go światu okazując posłuszeństwo
wierze aż do końca. W Maryi Kościół zawierzył Bogu w nadziei,
wbrew nadziei, tj. W Chrystusie. A nadzieja ta zawieść nie może. W
Jezusie już się spełniła. Dokonała się też w Maryi. My też
jesteśmy poślubieni Bogu. Dopełnienie tego znajdziemy w niebie gdy
skończy si^ ten świat. Gdy niebo i ziemia przeminą. I nastanie
nowa ziemia i nowe niebo. Zstąpi z góry, od Boga. To będzie Jego
Dzieło.


Ujrzeć
Plan Bożego Zbawienia od początku do końca. Jak już stworzenie
kobiety z ciała mężczyzny, jako pomoc - było daleką zapowiedzią
niebiańskich godów, które nas czekają.


Zobaczyć,
jak już teraz jestem wołany, by przeżywać ten czas zaślubin z
Bogiem w Jego Kościele, choć pełnia szczęścia będzie dopiero w
niebie.


Ujrzeć
siebie w miejscu Jana Ewangelisty, jak został uniesiony w
zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą i kontemplować Miasto
Święte zstępujące od Boga: gody Baranka i Małżonki Jego do
której i ja należę.


I
wołać w Duchu Świętym, jak woła sam Duch i Oblubienica:


Przyjdź!”


<
Przyjdź, Panie Jezu! >


Pragnę!
Przyjdź Umiłowany...

Wydarzenia
Stowarzyszenie Towarzystwa Maryi Niepokalanej, Osła 112, 59-706 Gromadka